DWA REMBRANDTY W OGRODZIE

Łódź jesienią 1939 roku. Rodzina Atkinów, zamożnych żydowskich przemysłowców produkujących opony, prezerwatywy i inne wyroby z gumy, pospiesznie opuszcza Polskę. W czasie niemieckiego nalotu Jack, jedyny z pozostałych w mieście Atkinów, ładuje do wanny rodzinne precjoza. Z pomocą dozorcy zakopuje wszystko na przydomowej działce, po czym rozklekotanym automobilem wyjeżdża z Polski. W 70 lat później do Łodzi przybywa z Anglii jego syn David oraz wnuk Mark, którzy postanawiają odszukać rodzinny skarb. Łatwo nie będzie - kamienica przy ulicy Gdańskiej zajmowana jest obecnie przez strzeżoną dzień i noc instytucję wojskową. By dostać się na teren posesji i udowodnić swoje prawo do skarbu, Mark Atkin musi przebyć długą drogę, pełną absurdów i niespodzianek. Będzie odwiedzał polskie archiwa, urzędy i kancelarie prawne. W swojej determinacji spotka się z wróżką, rabinem, odnajdzie rozproszoną po całym świecie nieznaną mu dotychczas rodzinę. W końcu będzie nawet zmuszony wypowiedzieć wojnę polskim siłom zbrojnym. Czy uda mu się wreszcie odnaleźć skarb, a w nim – jak wieść niesie – dwa płótna namalowane przez samego Rembrandta?


MILLHAVEN

Ktokolwiek zobaczy „Millhaven” zrealizowane przez Bartka Kulasa, będzie już zawsze z tym właśnie filmem kojarzył piosenkę Nicka Cave`a z albumu „Murder Ballads”. W Polsce zinterpretowała ją w unikalny sposób wokalistka Katarzyna Groniec i właśnie ta wersja stała się inspiracją dla reżysera.  Kulas używa języka filmu animowanego, by zwizualizować wewnętrzny świat demonicznej Loretty – nastolatki z przeklętego małego miasteczka. Za pomocą finezyjnej kreski zderza eteryczną dziewczęcość z bluźnierczą, psychopatyczną atmosferą. Efektem jest coś więcej niż wideoklip do znanej piosenki. „Millhaven” to przepełniona mrocznym liryzmem i surrealistyczną wyobraźnią jedyna w swoim rodzaju filmowa makabreska.